ga('require', 'displayfeatures');

poniedziałek, 20 października 2014

Inwestowanie w sztukę się opłaca


Rynki finansowe narażone są na nieprzewidziane spadki, dlatego osoby posiadające pewien kapitał coraz częściej podejmują decyzję, by inwestować również w sztukę, która daje możliwości długoterminowego lokowania kapitału. W ostatnich latach nastąpił duży wzrost zainteresowania tą tematyką przede wszystkim dzięki inwestorom, którzy poprzez alternatywne inwestycje dywersyfikują swój portfel. Inwestować można samodzielnie lub za pośrednictwem specjalizujących się w tej branży firm. 


Kolekcjonerzy sztuki

Podejmując decyzję o inwestowaniu w sztukę, dla inwestorów zysk często stawiany jest na dalszym miejscu, ponieważ zależy im również na stworzeniu własnej kolekcji. Kolekcjonowania sztuki to nie jest wyłącznie inwestycja, to raczej element stylu życia. Większość inwestorów kupuje obrazy, zdjęcia, rzeźby, rysunki etc., by ozdabiały ich domy, nie zawsze kalkulując w zyski. Sama możliwość obcowania z pięknymi przedmiotami oraz znalezienie niepowtarzalnej perełki daje niesamowitą satysfakcję.



Na sztuce można zarobić

W czerwcu tego roku w domu aukcyjnym Sotheby’s w Londynie sprzedano obraz Claude Moneta „Nymphéas” za 53 miliony dolarów. Jednak rekord cenowy dla tego artysty padł w 2008 roku, kiedy to dzieło „Le Bassin aux Nympheas” („Staw lilli wodnych”) zostało zlicytowane w domu aukcyjnym w Londynie za 80.3 miliona dolarów. Z kolei w tym samym miesiącu w Polsce za 6,4 mln zł zlicytowano w domu aukcyjnym DESA Unicum zbiór 3 tys. fotografii Marilyn Monroe autorstwa Miltona H. Greene'a. Kolekcję zakupiło Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa dla miasta Wrocław. Według prezesa DESY Juliusza Windorbskiego „to najwyższa jednorazowa transakcja, jaka miała miejsce na polskim rynku sztuki”. 



Mądre inwestowanie

O wartości danego dzieła decyduje wiele czynników takich jak trendy obecnie występujące, popularność artysty w konkretnym momencie oraz popyt. Kupowanie dzieł sztuki oparte jest na specyficznych prawach rynku, który trzeba dobrze poznać, ponieważ to rynek wzrostów, ale także ryzyka, dlatego wymaga od inwestora doskonałego wyczucia, cierpliwości i wiedzy. Osoby, które nie czują się pewnie w tej dziedzinie lub którym brakuje czasu, mogą skorzystać z fachowej pomocy firm specjalizujących się w art bankingu. Samodzielne inwestowanie w sztukę wymaga znajomości tematu, czasu i nie należy do najłatwiejszych. Nieustannie należy śledzić trendy, brać udział w wernisażach, aukcjach i dopiero wtedy można liczyć, że osiągnie się sukces. 


Rynek produktów alternatywnych, takich jak dzieła sztuki, jest trudny i wymaga fachowej wiedzy. Trzeba na bieżąco śledzić aktualne wydarzenia. Z drugiej strony jest to branża odporna na kryzys, dlatego inwestorzy chętnie wykorzystują inwestowanie w sztukę do zdywersyfikowania swojego finansowego portfela – mówi Krzysztof Maruszewski, prezes firmy Stilnovisti. Inwestujemy w dzieła sztuki dające najwyższe możliwości wzrostu wartości, uwzględniając przy tym indywidualne preferencje inwestora – dodaje.

Dzieła sztuki, to inwestycje, które są odporne na kryzys gospodarczy, tym samym stanowią jeden z najlepszych nośników wartości materialnej. Ta niezależność, to jeden z największych atutów tej alternatywnej formy lokowania pieniędzy. Z kolei niepowtarzalność sztuki daje jej przewagę m.in. nad inwestowaniem w metale szlachetne i pozwala przypuszczać, że art banking stanie się jeszcze bardziej popularny.

Na całym świecie, ale i również w Polsce zaobserwować można nowy trend wzrostu popularności dzieł sztuki, nie tylko historycznych. Coraz częściej zainteresowaniem cieszą się prace młodych artystów.



Polscy kolekcjonerzy

Coraz więcej osób kolekcjonuje w naszym kraju sztukę i poza znanymi nazwiskami m.in. Grażyny Kulczyk, Dariusza Bieńkowskiego czy Krzysztofa Musiała swoje kolekcje przedstawiają światu również mniej znani, lecz niezwykle utalentowani kolekcjonerzy. Jednym z nich jest Michał Borowik, który zdaniem Modern Painters oraz portalu Artinfo.com posiada jedną z 50 najciekawszych kolekcji młodej sztuki na świecie. Na zbieraniu prac młodych artystów można najwięcej zyskać, ponieważ dają oni duży potencjał wzrostowy, ale niosą za sobą też większe ryzyko. Borowik jednak nie przejął się tym faktem i jego kolekcja nastawiona jest wyłącznie na młodych artystów, którzy mają świeże spojrzenie, są nieszablonowi i spójni w swoich działaniach. Jego wystawę można śledzić 24h/dobę w internecie.


Dzieje się

Polska sztuka ma się coraz lepiej. Poza młodymi cenionymi artystami na całym świecie, powstaje też coraz więcej wydarzeń poświęconych sztuce np. ciekawa inicjatywa Warsaw Gallery Weekend, czyli weekend pełen sztuki, którego kolejna edycja odbyła się w dniach 26 – 28 września. Powstają też specjalne strony, które jak np. Artnation, przedstawiają aktualności m.in. o malarstwie, fotografii, wystawach, aukcjach czy samym art bankingu.


Inwestowanie w dzieła sztuki nie jest zarezerwowane wyłącznie dla najbogatszych, posiadających smykałkę lub korzystających z pomocy profesjonalistów inwestorów. Swoją przygodę inwestowania w sztukę można zacząć nie posiadając wielkich pieniędzy, ponieważ w każdym przedziale cenowym można znaleźć coś wartościowego.

3 komentarze:

  1. Inwestowanie w sztukę może być bardzo opłacalne - trzeba jednak się na tym znać. Zawsze zazdrościłam osobom, które posiadają wiedzę na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, inwestowanie w sztukę może być faktycznie dobre ale zauważ ze trzeba do tego naprawdę dużych funduszy. Ja ostatnio zacząłem się interesować czymś podobnym Antyki, głównie meble. Można kupić coś ciekawego już od 1-5tyś złotych i często zarobić nawet 100% na sprzedaży. więcej pisze o tym na blogu poniżej, zachęcam Cie do zostawienia jakiegoś śladu po sobie i życzę sukcesów blogowych :)))

    www.kurylko.blogspot.com/2014/11/inwestowanie-w-antyki.html

    OdpowiedzUsuń